lipca 21, 2016

Magia wesołych miasteczek.
Co wyjątkowego można znaleźć w RABKOLANDZIE?
+ KONKURS


Są dzieci, które boją się takich miejsc. Są dorośli, którzy gardzą dziecięcą rozrywką. Są ludzie, którzy widzieli wiele i "podrzędne" polskie parki rozrywki to dla nich kpina. Fakt, do standardów światowych jeszcze trochę nam brakuje. Pamiętam, że po wizycie we francuskim Disneylandzie wiele lat temu moje rodzime śląskie Wesołe Miasteczko straciło dla mnie całą magię. Po jakimś czasie ona wróciła, bo dostrzegłam w tym wyjątkowość i potęgę wspomnień z dzieciństwa. Parków rozrywki powstaje u nas coraz więcej i chwała im za to - nowocześniejsze sprzęty, większe rollercostery, bardziej kolorowe karuzele i wiele atrakcji dodanych. Odwiedziłam większość z nich w moich stronach, więc porównanie mam niemałe, dlatego powiem Wam co wyjątkowego dostrzegłam w Rabkolandzie.


Dowiedziałam się o nim przypadkiem przy okazji imprezy, o której pisałam dwa posty wcześniej, co oznacza, że na promocję nie wydają tyle co znana chyba wszystkim Energylandia, czy Zatorland, bo o nich wiedziałam od dawna. Można by powiedzieć, że jest to dla nich konkurencja, ale jak dla mnie to dwa zupełnie inne światy. Miałam okazję poznać założyciela Rabkolandu, może dlatego podejście mam do niego trochę inne, ponieważ słuchając opowieści starszego Pana o swojej wielopokoleniowej miłości do wesołych miasteczek, podróżach z rodzicami i karuzelami na pakach, początkach w moim ukochanym śląskim Wesołym Miasteczku i wreszcie "osiedleniu się" w Rabkolandzie poczułam magię i pasję tego miejsca.


#ATRAKCJE DLA MALUCHÓW

Przeczytałam parę komentarzy na ich funpagu: że stare sprzęty, nic nowatorskiego, małe, nieciekawe... Park jest niewielki, to prawda, ale atrakcji na tej powierzchni jest naprawdę sporo, co czyni go przytulną i dobrze zagospodarowaną przestrzenią. Sprzęty stare? Ile mają lat, tego nie wiem, ale są świetnie utrzymane. PRLowski styl niektórych z nich dla mnie osobiście dodaje uroku, ponieważ wracają wspomnienia z dzieciństwa, dla dzieci natomiast nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ one wszędzie potrafią dobrze się bawić. Dla mnie osobiście, wielkim atutem tego miejsca jest fakt, że atrakcje są różnorodne pod względem wieku i skupione na dzieciach. To nie jest park, gdzie poszaleją dorośli na gigantycznych rollercoasterach, spadaczach, czy wahadłach dozwolonych od lat 12, czy niekiedy nawet 15. Jest to miejsce stricte dla dzieciaków. Byliśmy tam z naszą 10 miesięczną córką i zaliczyliśmy wiele naprawdę fajnych atrakcji, na których była bezpieczna, a radochy nie było końca, m.in. Diabelski Młyn, Wielki Cyrk, po którym przewoziło nas cyrkowe autko, kolorowy pociąg, Teatr Pacynek, Wioska Wikingów, karuzela z konikami w starym stylu... Na szczęście pozytywnych komentarzy jest dużo dużo więcej, a i tak ja osobiście na internetowe recenzje nie zwracam uwagi, ponieważ nie raz poczułam się bardzo mile zaskoczona.
















Rzeczą unikatową, której nie spotkałam w żadnym parku rozrywki są ruchome figury, będące konikiem właściciela. Na całym terenie jest ich podobno 256! Nie są pierwszej młodości, to fakt, ale patyna czasu dodaje im wyjątkowego charakteru, a Lila oglądała jak zaczarowana śpiewające warzywa, grające koty, lale tańczące taniec hula, czy wesołą farmę ze zwierzakami gospodarskimi.










# ATRAKCJE DLA WIĘKSZYCH

Większe dzieciaki również z pewnością nudzić się nie będą, ponieważ dla nich przygotowano zdecydowanie więcej atrakcji. Są już dużo większe karuzele i kolejki - do najbardziej ulubionych należą: Balerina, Musik Ekspres, Can Can, kolejka Kopalnia Złota, Latający Autobus, czy Autoskuternia, czy pokazy iluzjonistty. Byłam tam przez dwa dni z wieloma dzieciaki w różnym wieku i nie dało się ich stamtąd wyciągnąć. Największym plusem, jak dla mnie, jest bilet no-limit, który kupujemy na cały dzień, możemy jeździć ile chcemy i nie musimy martwić się, że w którymś momencie wyczerpie nam się budżet. Ceny również są bardzo przyzwoite, ale o tym napiszę na końcu.













Wielu atrakcji nie udało nam się uwiecznić na zdjęciach, ponieważ było ich zbyt wiele, dlatego koniecznie musicie wybrać się osobiście, by zobaczyć je na własne oczy ;) Ciekawym miejscem jest również Muzeum Orderu Uśmiechu, w którym często odbywają się różnego rodzaju projekty edukacyjne oraz można zobaczyć piękną ruchomą makietę całego parku. Ciekawą sprawą jest, że w Rabkolandzie znajduje się siedziba Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych i możemy tam znaleźć eksponaty, które brały udział w zdobyciu tego zaszczytnego tytułu.







# UDOGODNIENIA

Jak wspominałam wejściówką do parku jest bilet no-limit, który obowiązuje przez cały dzień i uprawnia nas do korzystania ze wszystkich atrakcji. Ceny biletów kształtują się następująco:

  • wszyscy powyżej 85 cm - 29 zł
  • dwie godziny przed zamknięciem - 19 zł
  • powyżej 60 roku życia - 15 zł
  • poniżej 85 cm oraz bilet w dniu urodzin do 12 lat - 1 zł
  • osoba niepełnosprawna - 15 zł
  • bilet sezonowy - 99 zł

Na terenie parku znajduje się kilka punktów gastronomicznych, w których znajdziemy zarówno przekąski, obiady, sałatki, jak i lody, kawę i gofry. Osobiście polecam przepyszną pizzę oraz kanapki na ciepło. Jedynym punktem na minus, który zauważyłam jest brak toalet dla osób niepełnosprawnych, przewijaka dla niemowląt oraz krzesełek do karmienia dzieci - myślę, że władze powinny zwrócić na to uwagę, ponieważ nawet jeśli dana osoba/dziecko nie będzie korzystać z atrakcji to często jest osobą towarzyszącą - przychodząc ze starszym dzieckiem zabieramy ze sobą to młodsze - wiadomo, że z każdą sytuacją można sobie poradzić, ale byłoby to spore ułatwienie.


# DLACZEGO POLECAM?

Mogłabym napisać w swoich stylu BO TAK, ale tego nie zrobię. Polecam to miejsce, ponieważ ma swój wyjątkowy klimat. Mnóstwo atrakcji dla dzieciaków na pewno nie pozwoli im się nudzić, a miła obsługa jest zawsze chętna do pomocy. Ograniczenia wiekowe na niektóre atrakcje nie są widzi-misie właścicieli, a dyktowane są przede wszystkim względami bezpieczeństwa, a to chyba dla każdego rodzica jest najważniejsze. Apropos negatywnych komentarzy na temat tego miejsca to osobiście dementuję je wszystkie i dodam tylko, że dobra zabawa zależy przede wszystkim od naszego nastawienia, a w tym przypadku od nastawienia nas dorosłych. Dziecko w takim miejscu zawsze będzie się dobrze bawić, jednak widząc kręcących nosem i narzekających rodziców i jego entuzjazm po jakimś czasie opadnie. Zabierzcie więc z sobą dobry humor, na niedociągnięcia, które są wszędzie przymknijcie łaskawie oko i bawcie się przede wszystkim ze swoim wewnętrznym dzieckiem, bo to żywe biegające obok Was na pewno pokocha to miejsce i nie raz będzie chciało powrócić ;)


# KONKURS!!!

Dzięki uprzejmości RABKOLANDU, mam dla Was rozdawajkę w postaci trzech całodziennych wejściówek do parku oraz małe niespodzianki, które przybędą do Was wraz z biletami! Szczegóły znajdziecie na TUTAJ





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

TOP