marca 12, 2016

16 polskich miast,
które naprawdę warto odwiedzić


Miasto jest miejscem szczególnym. Żyjemy w nim, pracujemy, studiujemy, spotykamy się ze znajomymi. Nawet jeśli nie mieszkamy, mało kto trzyma się od niego z daleka. Jeśli ktoś jest jego mieszkańcem, ucieka, najczęściej jak się da, na łono natury. Choć niektórzy nigdy go nie opuszczają, ponieważ tam czują się najlepiej. W Polsce są setki miast i miasteczek, ale tylko kilka dużych, które wszyscy znają, bo są stolicami województw. Czy byliście we wszystkich? Ja trafiałam do nich przypadkowo, przejazdem, służbowo, albo w jakieś sprawie. I bardzo się z tego cieszę, ponieważ kiedyś nie wybrałabym miasta na odpoczynek. Dziś wiem, jaki drzemie w nich potencjał i odwiedzenie ich może sprawić nam taką samą frajdę, jak wypad w góry, nad jezioro, czy morze. Mają również wielką przewagę nad tymi powyżej: można odwiedzić je o każdej porze roku i nawet w ciągu jednego dnia poznać namiastkę ich wyjątkowości. Oto 16 miast, do których zawsze chętnie powrócę...


# BIAŁYSTOK


Województwo podlaskie. Piękne miasto w pięknym rejonie. Podlasie jest wyjątkowym kawałkiem naszego kraju, dla kogoś z tak gwarnego województwa, jakim jest mój Śląsk. Tam życie płynie wolniej, a ludzie jakby mniej zagonieni. Rzut beretem do Puszczy Białowieskiej, czy tak urokliwego końca świata jakim jest Białowieża. Ponad 1/3 powierzchni Białegostoku zajmują tereny zielone, co jest jego wielki atutem. Architektonicznym cudem tego miasta jest, dla mnie osobiście, zespół pałacowo-parkowy Branickich, w którym aktualnie stacjonuje Białostocki Uniwersytet Medyczny - kto nie chciałby studiować w takim miejscu?! Jeśli kogoś kręcą medyczne klimaty można w nim znaleźć Muzeum Farmacji z ciekawymi epokowymi sprzętami, przyprawiającymi nieraz o gęsią skórkę oraz, w samym Białymstoku, dawny szpital z XVIII wieku. W mieście warto wybrać się na Rynek, który najpiękniej wygląda latem oraz zobaczyć cerkiew św. Marii Magdaleny, czy Lożę Masońską z XIX wieku. Planuję dłuższą ekspansję na to miasto, ponieważ nie poznałam go jeszcze tak jakbym tego chciała, dlatego mam powód, by tam wrócić.


# BYDGOSZCZ


Województwo kujawsko-pomorskie. Na pierwszy rzut oka nie jest miastem zbyt urodziwym: sporo niewyremontowanych kamienic i pustych lokali, rynek nie oszałamia (choć byłam tam zimą, więc pewnie wiele mnie ominęło), ale na pewno chciałabym tam powrócić latem, ponieważ wielkim walorem tego miasta jest woda: rzeki, kanały, bulwary, nabrzeża, kaskady oraz cała zabudowa od strony rzeki. Ma swój nieoceniony urok w zimniej porze roku, ale o wiele więcej jest w stanie zaoferować w porze, kiedy przy gwarnym słońcu w środku miasta woda daje wytchnienie oraz mnóstwo miejsc do spacerowania. Nie jest miastem, do którego pojechałabym na kilka tygodni, aby zgłębiać jego uroki, ale będąc w pobliżu na pewno warto tam zawitać. Architektonicznie ma ciekawą budowę administracyjną o wydłużonym kształcie, co wymusiła infrastruktura rzeczna. Ciekawostką jest, że w Bydgoszczy łączą się dwie międzynarodowe śródlądowe drogi wodne: Morze Bałtyckie - Morze Czarne, Ocean Atlantycki - Morze Bałtyckie.


# KATOWICE


Województwo śląskie. czyli moje rodzime tereny. Nigdy nie wydawały mi się miastem atrakcyjnym turystycznie i to nie dlatego, że mieszkam tu całe życie, ale po prostu były średnie. Od kilku lat Katowice przechodzą jednak wielką metamorfozę i zmierzają w bardzo dobrym kierunku. Nie wiem, czy jest w Polsce drugie miasto, które w tak krótkim czasie zmieniło się niemal nie do poznania. Będąc w centrum z pewnością warto wybrać się w okolice Spodka, gdzie aktualnie znajdują się tereny bardzo nowoczesnego Muzeum Śląskiego, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz Centrum Kongresowego, gdzie odbywają się duże imprezy oraz wszelakiej maści targi. Kawałek dalej mamy reaktywowany rynek, który łączy w sobie klasyczne kamienice z nowoczesnością oraz szeroką ofertę gastronomiczną i imprezową w Śródmieściu i na Ulicy Mariackiej. Miłośnicy moderny, znajdą sporo kamienic z tego okresu. Polecam również Szlag Zabytków Techniki, który wykracza poza Katowice rozciągając się na cały Śląsk, ale z rodzimych katowickich miejsc na jego mapie znajduje się m.in. klimatyczny Nikiszowiec - wyjątkowe osiedle pogórnicze wpisane na listę zabytków UNESCO, które również w ostatnich latach przeszło sporą reaktywację. Wbrew ogólnej opinii Katowice są w pierwszej piątce najbardziej zielonych miast Polski, nie braknie więc możliwości do wypoczynku na świeżym powietrzu, bądź bardziej sportowych atrakcji.


# KIELCE


Województwo świętokrzyskie. Jak się to stereotypowo mówi "w Świętkorzyskiem wieje..." i zawsze wydawało mi się, że to jakieś mało ciekawe miejsce na końcu świata. Jak się okazało jest zupełnie inaczej. Nie jest to super rozwinięta infrastrukturalnie nowoczesna metropolia, ale ma w sobie wiele uroku. Dużo miejsca zajmują tutaj krajobrazy i natura w Chęcińsko-Kieleckim Parku Krajobrazowym oraz licznych rezerwatach, za czym idą szlagi po Górach Świętokrzystkich oraz sporo tras rowerowych. W tym klimacie utrzymane są również ruiny zamku w Chęcinach, które nie powalają atrakcjami, ale będąc tam warto do nich zajrzeć. Same Kielce mają również wiele do zaproponowania zabytkowo: Pałac Biskupów Krakowskich, czy Pałacyk Zielińskiego. Z moich klimatów zdecydowanie zainteresowanie wzbudził stary cmentarz z początku XIX wieku, gdzie można znaleźć kamienne i żeliwne nagrobki oraz 200-letnie płyty nagrobkowe. Lubiąc kulturę żydowską warto zajrzeć do synagogi z początku XX wieku oraz cmentarza żydowskiego, liczącego sobie ponad 250 lat. Miasto mnie osobiście intryguje, dlatego planuję tam dłuższy wypad, by zgłębić jego tajemnice wśród, których jest m.in. Sabat Czarownic.


# KRAKÓW


Województwo małopolskie. Kto nie zna tego miasta? I kto choć raz w życiu go nie odwiedził? Kto nie zna Wawelu, sukiennic, czy Wawelskiego Smoka? Niewątpliwie jest piękne i jedyne w swoim rodzaju. Mieszkam jednak na tyle blisko i tak często go odwiedzam, że nie jest dla mnie atrakcją samą w sobie - podobnie, jak Katowice. Jednak koniecznie trzeba odwiedzić tą "starą stolicę Polaków". Jest miastem niezwykle bogatym kulturowo i zabytkowo, z cudownym starym miastem, terenami spacerowymi, błoniami, uniwersytetami, teatrami... Miasto idealne do studiowania i życia imprezowego. Nie sposób spisać, co warto w nim zobaczyć, ponieważ trzeba tu po prostu przyjechać. Jest klimatyczne o każdej porze roku, bardzo polecam go w okresie przedświątecznym, gdzie rynek zamienia się w Jarmark Świąteczny. W tym mieście nie można się nudzić, ponieważ ono nigdy nie śpi. A dla miłośników kuchni roślinnej polecam knajpkę przy placu Jana Matejki o uroczej nazwie "Glonojad" ;)


# LUBLIN


Województwo lubelskie. O podobnym klimacie co Białystok, bardzo odmiennym od mojego śląskiego, gdzie życie płynie wolniej... Miasto ma bogatą historię żydowską, co widać przede wszystkim na Starym Mieście, gdzie można znaleźć sporo żydowskich organizacji oraz zasmakować kuchni w niejednej tamtejszej knajpce. Jest to niewielkie miasto, w porównaniu do innych miast wojewódzkich, ale cholernie urokliwe. Większość zabytków kształtuje się w okolicach Starego Miasta, do którego prowadzi Brama Krakowska, a na którym znajdziemy, rzecz jasna Rynek, Wieżę Trynitarską, Kaplicę św. Trójcy, czy Plac Po Farze, z otwartymi wykopaliskami archeologicznymi. Jednym z bardziej rozpoznawalnych miejsc jest pięknie położony zamek lubelski. Warto odwiedzić również Ogród Botaniczny UMCS-u oraz podziemną trasę turystyczną, liczącą sobie 300-metrowy szlak. Miasto zdecydowanie skradło moje serce i jest na szczycie listy "moich" polskich miast.


# ŁÓDŹ


Województwo łódzkie. Byłam w tym mieście kilkukrotnie i niezliczoną ilość razy przejeżdżałam, w drodze na północ Polski. Nigdy mi się nie podobało, ponieważ samo w sobie jest po prostu, kolokwialnie mówiąc, brzydkie. Kiedy jednak któryś raz z kolei tam byłam postanowiłam poszukać jego tajemnic, które przecież w każdym miejscu drzemią. Łódź jest miastem wielkoprzemysłowym i to rzuca się już po pierwszym, z nim, spotkaniu. To jest jednak coś, co mnie osobiście bardzo kręci. Mnóstwo terenów i budowli pofabrycznych, industrialny styl starej cegły, w połączeniu z nowoczesnymi formami, wiele świetnych wielkoformatowych murali oraz tak naprawdę, klimat, którego nie ma żadne inne miasto. Odrobinę przypomina miasta śląskie, które również swoje korzenie mają w przemyśle, w przeciwieństwie do tych zabytkowych, z silnym echem historii, sięgającej średniowiecza. Najbardziej rozpoznawalnym punktem Łodzi jest ulica Piotrkowska z licznymi sklepami oraz knajpkami. Warto zajrzeć na Księży Młyn, będący dzielnicą przetrwałą bez zmian od czasu jej powstania na początku XIX wieku. Ciekawostką jest również szlak śladami małych pomników, gdzie możemy spotkać postaci bohaterów dziecięcych bajek. Ponieważ Łódź jest polską stolicą szycia i manufaktury nie można pominąć Centralnego Muzeum Włókiennictwa.


# OLSZTYN


Województwo warmińsko-mazurskie, i to wystarczy. Kocham ten rejon, a każde znajdujące się tam miasto i miasteczko jest wyjątkowe. Olsztyn jest starym urokliwym miejscem, w którym czuć ducha Warmii i Mazur. W jego granicach znajdują się 3 rzeki, 15 jezior i ponad 1/5 jego terytorium zajmują lasy. Warto wybrać się na Rynek, gdzie w sezonie letnim można spotkać setki turystów (to akurat nie jest zaleta) oraz do Zamku Kapituły Warmińskiej, stanowiącej niegdyś siedzibę administratora dóbr ziemskich. Jednym z najsławniejszych był Mikołaj Kopernik, dlatego część z wystaw w muzeum, które mieści się aktualnie w zamku, jest poświęcona właśnie jemu. Ciekawą "atrakcją" są również stare wiadukty kolejowe, które szczególnie powinny zainteresować miłośników fotografii. I w zasadzie na tym atrakcje miasta, które zwróciły moją uwagę się kończą, ale zdecydowane warto wybrać się tam na spacer po Starym Mieście lub na olsztyńskie łono natury,


# OPOLE


Województwo opolskie. Niewielka stolica niewielkiego województwa. Rzut beretem od Śląska, więc wybrałam się tam kiedyś, by nie było, że nie byłam. Miasto położone nad Odrą, więc już ma wielki plus za urokliwość. Rynek Starego Miasta był w czasie moje obecności w totalnej przebudowie, ale dostrzegłam jego potencjał oczyma wyobraźni i zjadłam najlepsze pierogi ruskie pod słońcem w tamtejszej pierogarni, której nazwy niestety nie zanotowałam. Zdecydowanie warto wybrać się na spacer nad rzeką w obliczu, której miasto prezentuje się doprawdy imponująco. Jeśli już nad nią spacerować to nie można pominąć mostów Groszowego i Piastowskiego. Oddalając się od wodnego klimatu konieczne trzeba zajrzeć na Plac Daszyńskiego oraz cmentarz żydowski i choleryczny, który w 1831 roku powstał w ciągu kilku tygodni, po tamtejszej epidemii cholery.


# POZNAŃ


Województwo wielkopolskie. Miasto kojarzące mi się, nieodłącznie, z ciężką pracą, za sprawą Międzynarodowych Targów Poznańskich, na których kilka lat z rzędu zmuszona byłam tracić siły na największych targach branży, w której pracowałam. Ale poza tym uważam, że jest to jedno z piękniejszych miast wojewódzkich w naszym kraju. Niezwykle zadbane i uporządkowane, poza czasem wiecznych remontów, które nie wiem, czy nadal trwają, czy może już się skończyły. Nie mniej po tym mieście można chodzić i chodzić i podziwiać... Jeden z bardziej urokliwych rynków Starego Miasta, Zamek Cesarski, Teatr Wielki, Filharmonia Poznańska... wszystkie te obiekty są świetnie odrestaurowane, oświetlone i tworzą niesamowity klimat podczas nocnych spacerów po mieście. Przez Poznań wiodą cztery szlaki turystyczne: Trakt Królewsko-Cesarski, Szlak Piastowski i Romański oraz Trasa Kórnicka. Poza zabytkami, koniecznie trzeba odwiedzić choć jeden z miejskich parków: Wilsona, Sołacki lub Mickiewicza z poznańską operą. Na zniechęconych zabytkami czeka imponująca Palmiarnia lub Jezioro Maltańskie z letnimi atrakcjami dla amatorów ciekawszych rozrywek aniżeli zwiedzanie miasta.


# RZESZÓW


Województwo podkarpackie. Piękne rejony, z których już tylko o krok do niesamowitych Bieszczad. Ale sam Rzeszów, mimo że na pierwszy rzut wydaje się być miastem nowym, poprzez bijące po oczach od wjazdu nowoczesne budownictwo ma do zaoferowania wiele miłośnikom historii i architektury. Przede wszystkim piękny Rynek z rzeszowskim Ratuszem, barokowy zamek, letni Pałac Lubomirskich, czy Pałac Biskupów Rzeszowskich. Jednymi ze starszych są synagogi z początku XVII i XVIII wieku. Na miłośników odmiennych atrakcji czeka Park im. "Solidarności" oraz bardzo ciekawa podziemna trasa turystyczna.


# SZCZECIN


Województwo zachodnio-pomorskie. Moje ukochane miasto z dzieciństwa. Najeździłam się tutaj jako dzieciak sporo, ze względu na miejsce pracy taty. Zeszłam je wzdłuż i wszerz, poznając nie tylko turystyczne trasy, ale również urokliwe uliczki i miejsca. Szczecin ma niewątpliwy klimat, jak każde stare miasto z wielką rzeką po środku, ale ja czuję do niego wyjątkowy sentyment. Do oglądania jest wiele: Turzyn, Rynek Sienny, bazylika archikatedralna św. Jakuba, Zamek Książąt Pomorskich, Muzeum Narodowe oraz Cmentarz Centralny, będący największym w Polsce i jednym z większych w Europie. Jeśli nie chce Wam się zwiedzać kulturalnie, a akurat jesteście w tym mieście koniecznie wybierzcie się na spacer po Wałach Chrobrego, gdzie chyba najbardziej można poczuć klimat Szczecina.


# TORUŃ


Województwo kujawsko-pomorskie. Nie jest miastem wojewódzkim, ale równie znanym i wyjątkowo urokliwym. W swoim czasie wiodła do niego fatalna droga ze Śląska, która na szczęście została wyparta przez rozbudowującą się autostradę A1. Bardzo chciałam pojechać do tegoż miasta Kopernika, słynącego z pierników i miałam okazje bywać tam chyba o każdej porze roku i nic na klimacie nie traciło. Zdecydowanie najpiękniejsze jest Stare Miasto, obwarowane średniowiecznymi murami, na brzegu Wisły. Najbardziej efektownie wygląda z sąsiedniego brzegu nocą, kiedy rozpościera się oświetlona panorama w całej swej okazałości. Podobnie jak niezliczone mosty, które z godnością wiszą nad rzeką. Tam też znajduje się Bulwar Filadelfijski, na którym można "odbyć" klimatyczny spacer. Samo Stare Miasto jest piękne, aczkolwiek mało nastawione na turystę, zwłaszcza w okresie zimowym. Nie mniej z zabytkowych budowli można znaleźć tam Ratusz, Bramę Mostową, Krzywą Wieżę, czy Areszt Śledczy. Warto wybrać się również do Pałacu Dęmbskich oraz ruin Zamku Krzyżackiego. Niedaleko Starego Miasta znajduje się Hala Wystawiennicza, w której kręcono serial "Lekarze" ;)


# TRÓJMIASTO


Województwo pomorskie. Miejsce, w którym kiedyś chciałabym mieszkać. Jest dla mnie tak niesamowite w swoim klimacie i moim sentymencie, że gdyby zachciało mi się gdzieś przeprowadzić właśnie dziś, bez wahania wybrałabym właśnie Trójmiasto. Sama nie wiem, które z trzech miast konkretnie, ale nie miałoby to aż takiego znaczenia. Nie sposób opisać wszystkich miejsc wartych odwiedzenia: niezliczone ilości najpiękniejszych plaż na świecie, Stare Miasto w Gdańsku z ul. Mariacką, sławetnym Żurawiem, czy Neptunem. Filharmonia Bałtycka, Bulwar Nadmorski w Gdyni, sopockie Molo i imprezowa w weekendy ulica Bohaterów Monte Cassino, klimatyczne knajpki i zakamarki, które trzeba zobaczyć. Dla mnie nieoceniony urok ma deptak ciągnący się przy samej plaży od Gdańska do samego Sopotu. No i oczywiście Stocznia Gdańska i port w Gdyni - ale to wynik marynarskiej krwi. Jest to dla mnie najwspanialsze miejsce do życia, jakie mogę sobie wyobrazić w tym kraju i staram się jeździć tam tak często, jak to możliwe.


# WARSZAWA


Województwo mazowieckie. Tutaj akurat mieszkać bym nie chciała i mimo że wielu omija ją szerokim łukiem nie da się ukryć, że jest to miejsce wyjątkowe. Nawet nie będę pisać, co warto w niej zobaczyć, bo to chyba wie każdy. Dla mnie prawdziwy urok Warszawy tkwi w miejscach mało znanych, choć szlaki turystyczne, raz w życiu trzeba przejść, bo warto. Najbardziej fascynuje mnie w tym mieście jego historia i siła, która pozwoliła podźwignąć je z popiołów w zaledwie kilkadziesiąt lat, do stanu ówczesnego. Miałam przyjemność zobaczyć kiedyś Pragę oczami jej rodowitego, niemłodego już Warszawiaka i tam tkwi prawdziwy urok naszej stolicy. Nie na Pradze, ale w miejscach, które znają tylko jej mieszkańcy. Choć w zasadzie tak jest chyba z każdym miejscem. Jeśli znacie kogoś z Warszawy zaproście go (a bardziej siebie) na wycieczkę po miejscach, których nie zna żaden turysta. Od razu zmienicie zdanie o tym mieście, jeśli nie było zbyt pozytywne (a niestety słyszę o tym często).


# WROCŁAW


Województwo dolnośląskie. Drugie po Trójmieście miasto, w którym chciałabym mieszkać. Związałam się z nim poniekąd parę lat temu, kiedy małżonek zatrudnił się w tamtejszej firmie. Wcześniej nie znałam go praktycznie wcale. Moim zdaniem jest w pierwszej piątce najpiękniejszych miast Polski, prześcigając sam Kraków. Stare Miasto jest niesamowite: kamienice na rynku, Plac Solny, kamienice Jaś i Małgosia, Ostrów Tumski, Most Grunwaldzki, Gmach Uniwersytetu Wrocławskiego, Ratusz na Rynku, Wieża Ciśnień... niezwykłych miejsc jest tak wiele, że nie sposób je tutaj opisać. Na uwagę zasługują również nowocześniejsze obiekty jak Ogród Japoński, rotunda Panoramy Racławickiej, czy Iglica i Hala Stulecia. No i wszechobecne, wyłaniające się w najmniej oczekiwanym momencie - Krasnoludki. Idealne miasto studenckie ze świetnymi miejscami imprezowymi. Jednym słowem, jak to dla mnie, miasto idealne, którym zakończę spis dużych polskich miast, które przynajmniej raz w życiu, warto odwiedzić.


* Jedynym miastem wojewódzkim, którego nie miałam jeszcze okazji odwiedzić jest Gorzów Wielkopolski, dlatego nie znalazł się w tym zestawieniu :/


Opisałam te miasta w baaaardzo dużym skrócie, choć zapewne wszystkie są Wam znane lepiej lub gorzej. Jeśli jesteś mieszkańcem jednego z nich z wielką chęcią poznam miejsca, o których nie słyszałam, a które warto odwiedzić. Bo ja tam sobie mogę pisać, jako świadomy lub przypadkowy turysta, ale tak jak w przypadku Warszawy, nikt nie pokaże miasta lepiej, niż osoba, która zna je od podszewki i z pewnością zabierze w miejsca, o których żadne przewodniki nigdy nie słyszały...


A jakie jest Wasze ulubione MIASTO w naszym pięknym kraju? ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP