marca 09, 2015

Dzień Kobiet



Co takiego szczególnego jest w Dniu Kobiet, żeby od razu trzeba coś na ten temat pisać? Otóż bardzo wiele. Dla mnie ten dzień nigdy nie miał takiego znaczenia jak powinien, ponieważ odkąd pamiętam był dniem ciężkiej harówki. Kilka lat w branży florystycznej obracał wszystkie przyjemne dni w "koszmar": Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Matki, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Sylwester, Halloween i wiele by tu jeszcze wymieniać... domena, że ktoś pracować musi, by świętować mógł ktoś jest dla mnie jak najbardziej zrozumiała, ale po prawie 6 latach miałam serdecznie dość.
Zmieniłam branżę na wydawniczą i wydawać by się mogło, że tutaj już mnie to nie spotka.

Kwiatków co prawda nie było, wstawania o absurdalnych porach, by zaopatrzyć się w świeże i ponętne rośliny również - były za to walizki, samochód i wstawanie o absurdalnych porach, by dojechać na 9:00 z Katowic do Warszawy, Łodzi, Lublina, czy jeszcze bardziej odległego od Śląska miasta. I jak się okazało tutaj również Dnia Kobiet miałam nie obchodzić zgodnie z przeznaczeniem, gdyż w tymże właśnie dniu co roku odbywały się jedne z największych branżowych targów, na których, rzecz jasna, nie mogło mnie zabraknąć. O ile zrobienie setki bukietów w ciągu jednego dnia jest zdecydowanie męczącym zadaniem, o tyle bieganie kilkanaście godzin w szpilkach i biznesowej najmniej wygodnej z możliwych sukience była prawdziwą udręką. Kto bywał w dotychczasowych targach, tudzież namiotach krakowskich z wyśmienitą infrastrukturą parkingową wie, że samo dotarcie tam, jeszcze w porze polskiego przedwiośnia jest męcząca, a co dopiero dotarcie, pracowanie na pełnych obrotach przez kilkanaście godzin i powrót do, bóg wie, gdzie zaparkowanego samochodu. Ale... było minęło :) cztery kolejne lata bez Dnia Kobiet, które podobnie jak etap florystyczny, bardzo miło wspominam.
Otwierając restaurację liczyłam się z tym, że znów rezygnuję ze świąt i weekendów, podczas których będzie najwięcej roboty. I oczywiście się nie pomyliłam. Aktualny stan, jak to niektórzy mawiają błogosławiony, nieco mnie przystopował i musiałam zmniejszyć obroty, ale Dnia Kobiet niestety z czcią kobiecości znów nie zaznałam. Choć poniekąd było w nim coś wyjątkowego... Po całym dniu z codziennymi gastronomicznymi problemami w wydaniu plus dostałam wielkiego poduszkowego rogala... przyznam, nigdy nie dostałam podobnego prezentu. Mąż mój kochany po kilkudziesięciu dniach wysłuchiwania, że boli mnie kręgosłup i siedzieć nie mogę, bo męczy mnie kość ogonowa, zaopatrzył mnie w ciążowego rogala. Jakby tego było mało na tyle uważnie słuchał moich wywodów na temat planowanego remontu, że dostosował kolorystykę do wnętrza zza dwóch miesięcy. Do rogala podeszłam początkowo dość sceptycznie, bo co to niby taka poduszka może zdziałać, ale przyznać muszę, że świetny jest to przedmiot i polecam każdej ciężarnej kobiałce :) Wiele jest rzeczy, które przy pierwszej ciąży się odkrywa i każda kobieta z pewnością to przechodzi, ale o tym później. Teraz nacieszam się rogalem (o którego niestety czasem muszę walczyć z bulwą) i w miękkościach tejże poduchy przesypiam całą noc. Taki oto był mój, jak co roku od dekady pracowity, ale zakończony w czeluściach ciążowego rogala, Dzień Kobiet. Mam nadzieję, że Wasz był równie udany :)



3 komentarze:

  1. Zawsze znajdzie się ktoś kto kradnie rogala :]
    W moim przypadku- żeby mi się spało wygodnie, rogala mam między mną a Łukaszem i wystarczy, że wstanę w nocy na siku. Jak wracam, to małżonek mój majestatycznie owija się wokół zdobytego (nieświadomie zupełnie, bo przez sen) rogala.
    I muszę walczyć :)
    Ale trzeba przyznać prezent świetny Ci się trafił!
    Choć, czy wygrał z goździkiem i rajstopami..? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. "Przekaszlałam" cały ten piękny dzień i wcale nie czułam się kobieco... Ale dostałam typowo kobiecy prezent, bo buty... w dodatku szpilki... I sama chciałam je dostać... ciekawa jestem, ile razy je założę...
    PS Nieskórzane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rogala niestety nie miałam osobistego, ale wszystko przede mną ;) śledzic będę bloga owego i powodzenia zycze cudownego :)

    OdpowiedzUsuń

TOP