Najnowsze wpisy

grudnia 28, 2016

Ciąża, roczniak, remont i przeprowadzka
10 SPOSOBÓW jak to przetrwać i nie zwariować...


Odkąd dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży, a ta zaczęła dawać o sobie znać moje życie stało się pasmem torów przeszkód, nieoczekiwanych zwrotów akcji i mniejszych bądź większych przeciwności. Radocha z tego wszystkiego co nas przez te miesiące spotkało pomału zaczyna się pojawiać, bo mamy czas, żeby w ogóle się nad tym zastanawiać. W zasadzie od jakiegoś tygodnia, kiedy to na liście obowiązkowych obowiązków został tylko montaż luster do szafy. Narzekać nie mogę absolutnie, bo wszystko to - no, prawie wszystko... - odbyło się na nasze własne życzenie. Teraz mogę już z czystym sumieniem powiedzieć, że jest dobrze, a ja jestem szczęśliwa! Do pełni spełnienia brakuje mi tylko wrócenia do normalnego roboczego trybu życia, który tym postem chciałabym rozpocząć. A teraz pokrótce opowiem Wam jak kolejne dwie kreski wywróciły moje życie na nowo do góry nogami i w jaki sposób względnie łatwo można sobie z tym poradzić...

listopada 30, 2016

BEZDOMNOŚĆ? Jest bliżej niż Ci się wydaje...


To pierwszy post od prawie dwóch miesiącu. Powodów jest kilka, o których napiszę z pewnością innym razem, jednak można je w skrócie określić jako szeroko, a może wąsko pojęte organizowanie sobie życia: dolegliwości ciążowe, nowe mieszkanie, remont, przeprowadzka, do tego roczny maluch pałętający nam się między dość solidnie zajętymi nogami. To wszystko jednak od paru dni wydaje mi całkowicie absurdalne i pozbawione sensu... Wybieranie mebli, koloru farby, dywanów, lampy, podkładki pod talerz okazało się tak całkowicie nieistotne w obliczu wydarzeń, które cały czas działy się obok mnie, ale dopiero teraz z siłą gromu dotarły w sam środek mojej świadomości. Bo kiedy ja stałam w kolejce do kasy w Ikei z wózkiem, jak się okazuje całkowicie niepotrzebnych przedmiotów, ktoś bardzo mi bliski, będący rodziną, marzył o kawałku dachu nad głową, namiastki poczucia bezpieczeństwa i komfortu, który dla mnie i dla Was jest całkowicie naturalny i oczywisty. Chciał ponownie zacząć normalnie żyć, mieć dom, ciepłą kolację i siłę, by pokonać swoje demony. Chciał żyć, by nie musieć umierać na ulicy...

października 02, 2016

Dlaczego zostałam WEGETARIANKĄ
i jak się to ma do całkowitego zakazu ABORCJI?


Dziś, a bardziej wczoraj, bo niestety nie zdążyłam z publikacją na czas, obchodzimy(liśmy) Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu. Naszła mnie w związku z tym pewna refleksja nad moją decyzją rezygnacji z mięsa oraz długą drogą i walką własnych przekonań, środowiska, w którym żyłam i żyję oraz społecznych przyzwyczajeń. Nie było to łatwe, ale się nie poddawałam i aktualnie znajduję się w miejscu, z którego jestem dumna, ponieważ mimo wszystko udało mi się przetrwać i które w jakiś sposób podziwiam, ponieważ dążyłam do niego nie raz po przysłowiowych trupach, z sobie tylko znanym uporem i jestem w pełni przekonana, że było warto. Jak taka banalna i wydawać by się mogło prosta decyzja jak rezygnacja z jedzenia mięsa może skomplikować człowiekowi życie dowiecie się już za moment...

września 22, 2016

Maska WOLNOŚCI...


Chciałam powrócić po dłuższej przerwie nieobecności z nieco innym tekstem - bardziej optymistycznym, radosnym, takim z codziennej codzienności, która daje nam chęć do życia. Z tej ostatniej będzie na pewno, jednak nie będzie to codzienność, w której chcemy żyć, a niestety ta, w której żyć nam przychodzi. Czy tego chcemy czy nie...

września 05, 2016

KIM JESTEM, kiedy mnie nie ma?


Jeśli ktoś zagląda tu regularnie zauważył, że coś jest nie tak, ponieważ aktywności nie widać za wiele. Ja również to zauważyłam, niestety sytuacja ta jest daleko poza mną. Siła tajemna odciąga mnie od komputera, telefonu, tabletu i wszelakich elektronicznych instrumentów, bez których robić tego co robię się nie da. Nawet zdjęcia kłębią się już "na kupie" i nie ma kto ich dopieścić, o Facebooku czy Instagramie nie wspominając. Już kiedyś miałam z tą siłą do czynienia, ale wtedy mogłam się poddać i żyć według jej zasad. Wszyscy to rozumieli i zostało mi wybaczone. Teraz jest inaczej, a i ja miałam nadzieję, że już nie będę musiała się z nią mierzyć. Jednak się nie udało i powróciła. Co to za siła, osobowość moja tajemna i wysysacz energii? Ha! Ja wiem! I co z tego, skoro rady na nią nie ma żadnej...

sierpnia 17, 2016

Dlaczego warto PODRÓŻOWAĆ z dzieckiem?


Sezon wakacyjny w pełni, podróże dalekie i bliskie część z nas ma już za sobą, a inna cześć dopiero się na nie wybiera. Ci wolni od trosk rodzicielstwa odpoczęli i naładowali baterie do kolejnej przerwy. Ci, którzy posiadają na stanie co najmniej jednego potomka przyjechali w większości przypadków bardziej zmęczeni niż wyjechali. Są również tacy, którzy uwolnili się na czas urlopu od uciążliwego dziecięcego balastu i wyjechali w świat, jak za dawnych bezdzietnych czasów, sami. Podróże mają różne definicje w zależności od naszych preferencji i zamiłowań - jedni preferują plażing, inni zdobywanie szczytów, jeszcze inni zwiedzanie wszystkiego co napotkają na swej drodze lub odkrywanie nieznanych zakątków. Takie my, dorośli, mamy spojrzenie na odpoczywanie tudzież podróżowanie. A jak to wygląda od strony dzieci? I czy one w ogóle mają tutaj cokolwiek do gadania, czy może prawo głosu nabędą starym zwyczajem, gdy sami będę za siebie płacić? Odpowiedzi jest tak samo wiele jak spojrzenia na ten specyficzny temat, a jak to wygląda z naszego BOTAKowego punktu widzenia zaraz Wam opowiem...

sierpnia 04, 2016

CHECKLISTA podróżna na lato
DZIECKO 0-2 rż. + RODZICE


Wakacje na półmetku, co oznacza, że część z nas zakończyła już letnie wyjazdowe szaleństwa, część jest w ich trakcie, a jeszcze inna część ma dopiero przed sobą. My osobiście owsika mamy w tyłku i wyjeżdżamy gdzieś i po coś stosunkowo często - nie na miesiąc, tydzień, czy dwa, ale na weekend, czy kilka dni. Prawda jest jednak taka, że wyjeżdżając z dzieckiem nie ma znaczenia na jak długo planujemy pobyt, zostawiając za sobą domowe pielesze, ponieważ cały majdan trzeba zabrać z sobą bez względu na długość pobytu. Jakiś czas temu napisałam w pewnym poście z pomocnymi podczas wyjazdów gadżetami (TUTAJ), że jednym ze sposobów na sprawne ogarnięcie pakowania jest checklista, z której ja osobiście nie korzystam, bo głowa moja ogarnia wszystko bez żadnej pomocy. Taką mam rewelacyjną głowę, a co! Niestety nikt nie jest idealny, a już na pewno nie ja, więc po kilku wyjazdach, kiedy to za każdym razem czegoś zapomniałam i sukcesywnie ucząc się na błędach zawsze zapominałam czegoś innego stwierdziłam, że wystarczy tego dobrego. Jednym słowem bez spisania listy rzeczy, których podczas wyjazdu potrzebuję nie jestem w stanie tego ogarnąć! Najpierw zaczęłam tworzyć taką listę dla siebie, która rozrastała się i rozrastała do przerażających wręcz rozmiarów. Później postanowiłam zrobić ją bardziej czytelną, by tata-mąż również mógł w owym pakowaniu brać udział i wiedział, że te piętnaście toreb, które nosi do auta wcale nie są pakowane na wyrost. A skoro już takie cuś stworzyłam postanowiłam się tym z Wami podzielić, po pierwsze po to, by nigdy owa lista nie zaginęła, a po drugie, być może również macie podobny problem z zapominalstwem i taka lista może Wam się do czegoś przydać.

sierpnia 01, 2016

Podróż z DZIECKIEM i PSEM
Jakie dokumenty będą nam potrzebne?


Jakiś czas temu spontanicznie postanowiliśmy wyjechać na parę dni za granicę. Niby nic niezwykłego w przypadku dorosłego człowieka, ale miała to być nasza pierwsza podróż poza granice kraju zarówno z dzieckiem, jak i psem. No i okazało się, że jesteśmy do tego kompletnie nie przygotowani! Jeśli jesteście w podobnej sytuacji i w przeciwieństwie do nas macie więcej czasu na zorganizowanie wszystkiego, krótko i rzeczowo podpowiem Wam co i gdzie załatwić ;)

lipca 28, 2016

Kiedy czasem mi się nie chce...


Moje początki macierzyństwa były usłane różami - kto jest ze mną od dłuższego czasu na pewno zauważył to w niejednym poście, w którym można by powiedzieć, mam cukierkowe podejście do tegoż tematu. Od cukierków to ja się trzymam z daleka, więc bez osładzania rzeczywistości tak po prostu było - miałam dziecko idealne i nie narzekałam na ten stan za bardzo. Trwał on do około 7 miesiąca życia naszej pociechy, kiedy to rozbudziła się w niej ciekawość świata połączona z coraz większymi możliwościami motorycznymi i ruchowymi; uregulowała sobie niemal co do godziny schemat dnia i pokazała swoje niemowlęce różki, tudzież charakter bodaj po mamusi. Od tej chwili wiedziałam co to nieprzespane noce, dziecko marudzące bez powodu cały dzień i narzekające absolutnie na wszystko, kolosalnie zmniejszająca się moja osobista cierpliwość i siły do przetrwania z godnością od poranka do wieczora. Odkryłam również stan, który przy małym dziecku za bardzo pożądany nie jest, czyli fakt, że mi się nie chce!

lipca 26, 2016

PODRÓŻUJ Z KRETEM FILIPEM
Jak powstał wyjątkowy audiobook dla dzieci?
[WYWIAD] + konkurs


Marzenia nie spełniają się same. Potrzeba determinacji, siły i ciężkiej pracy, by urzeczywistnić to co siedzi nam w głowie. I tak właśnie było z kretem Filipem oraz sześcioma mamami, które postanowiły zrealizować własna marzenia i nagrać bajki dla swoich dzieci. A przy okazji wszystkich innych małych człowieków, które kochają podróże z rodzicami i wraz z Filipem dowiedzą się co ciekawego można zobaczyć w różnych zakątkach Polski. Pomysł narodził się w głowie Ani Gołębiewskiej, prowadzącej bloga OkiemMamy oraz przyznającej wraz z zespołem Certyfikaty Okiem Mamy, która opowie nam dzisiaj jak powstało to wyjątkowe dzieło.
TOP