Najnowsze wpisy

października 30, 2017

Czy moje dziecko jest HIGHNEEDBABY?
8 kroków, by dogadać się ze swoim NIEZWYKŁYM dzieckiem.


Termin HIGH NEED BABY jest ostatnimi czasy bardzo popularny i przyznaję, że sama z niego nie raz korzystam, by określić jakoś stan, w którym aktualnie znajduje się nasz Grześ i przy okazji my sami. Jest naszym drugim dzieckiem, więc jakoby mamy porównanie, a między Nim i Lilą jest przepaść wielkości Kanionu Kolorado. Lila była niemowlęciem cudownym! I nie mówię tego z perspektywy czasu, ponieważ zawsze tak uważałam. Od początku uwielbiała spać i spała naprawdę dużo - nadal tak ma i mimo dwóch lat na karku śpi średnio 10 godzin w nocy i 3 godziny w ciągu dnia - nawet jako kilkutygodniowy osesek karmiony piersią przesypiała całe noce. Płakała bardzo niewiele i była wielkim miłośnikiem smoczka - czy to dobrze czy źle napiszę innym razem, ponieważ tutaj również mamy zderzenie dwóch biegunów. Jednym słowem cud dziecko. Dlatego zachciało nam się drugiego, bo pierwsze zdecydowanie do tego zachęcało. A tu, masz ci los! Urodził się Grześ...

sierpnia 21, 2017

STREFA RELAKSU i ZABAWY
jak stworzyć bezpieczną dla dziecka
i przyjemną rodzicom przestrzeń
na BALKONIE


Chyba czas najwyższy, by ruszyć w tym miejscu z nieporuszaną dotąd tematyką, czyli projektowanie wnętrz. Skąd taki temat? Ano stąd, że od zawsze była to moja pasja i nawet nieopatrznie mam w tym kierunku wykształcenie. Żaden tam ze mnie specjalista, bo mimo niemałego doświadczenia w tym temacie nigdy nie pracowałam zawodowo jako architekt wnętrz, ale jeszcze wszystko przede mną ;) Niemniej czasem zdarza mi się coś tam praktycznego stworzyć - bo na to kładę największy nacisk we wnętrzach - i być może komuś ta wiedza się przyda.

sierpnia 11, 2017

ZIEMIA KŁODZKA
3 miejsca, które warto odwiedzić z 2-latkiem, małym chuściochem i nie tylko...

Sezon wyjazdowy w pełni, a za nami pierwsze kilkudniowe wojaże w rozszerzonym składzie. Wyjazd z dwójką tak małych dzieci jak nasze to tylko odrobinę wyższy poziom abstrakcji aniżeli z jednym (bhahaha :D). Grześ urodził się na początku wiosny, załapując się tym samym na dość intensywny czas wyjazdowy, jednak do tej pory zawsze były to wojaże jednodniowe. Gdybym miała podsumować to pierwsze tego typu doświadczenie, to powiedziałabym, że było całkiem nieźle z kilku powodów:
1) nie nastawiałam się na wypoczynek tylko zmianę otoczenia z dziećmi, bo wypoczynek z dwójką maluchów jest najnormalniej w świecie niemożliwy (hahaha)
2) pojechała z nami trzecia para rąk do pomocy, bez której mimo wszystko byłoby naprawdę ciężko! Asia, DZIĘKUJEMY raz jeszcze, że to przetrwałaś!
3) wybrałam najbardziej optymalne miejsce noclegowe, posiadające wszystkie udogodnienia dla rodzin z dziećmi
4) no i, jak to z Krakenami, byliśmy w ciągłym ruchu, więc Lila nie miała za bardzo szansy, by się nudzić, choć tak duża ilość czasu spędzonego w samochodzie nie była łatwa :/

sierpnia 09, 2017

KARMIENIE PIERSIĄ
10 błędów, których tym razem nie popełniłam
i się UDAŁO!


Karmienie piersią to jedna z najbardziej naturalnych kwestii związanych z macierzyństwem i jak by się mogło wydawać jedna z prostszych - bo co tu może być skomplikowanego. Mleko jest, przykładamy dziecko do cycka i je. Żadna filozofia! Przyznam szczerze, że zanim mnie ten temat nie dotknął tak właśnie myślałam. Nawet będąc w ciąży nie zagłębiałam się za bardzo w temat, ponieważ byłam przekonana, że tak to właśnie będzie. Co ciekawe uczęszczałam do szkoły rodzenia, byłam pod stałą opieką lekarza i nikt nie przygotował mnie na to jak faktycznie ta sfera macierzyństwa wygląda. Wtedy myślałam, że w sumie to był mój obowiązek, żeby się wszystkiego dowiedzieć, ale skoro mogli kilka godzin pokazywać mi jak myć dziecko i zmieniać mu pieluchę (co raczej ciężko jest spieprzyć) to chyba ważniejsze jest by powiedzieć jak wygląda życie matki kp (karmienie piersią). Skoro zasypali mnie kilkukilogramową makulaturą to mogła znaleźć się tam choć jedna ulotka o kp i znajdujących się w mojej okolicy doradcach laktacyjnych, o których istnieniu wtedy nie wiedziałam. Niestety moja pierwsza przygoda z kp to 4 miesięczna droga przez mękę, której winowajców było trzech: brak wiedzy, brak doświadczenia oraz brak wsparcia. Tym razem wiedzę zdobyłam, doświadczeń miałam aż nadto, a i wsparcie się znalazło. Tym razem nie popełniłam tych 10 błędów, które zabiły moją laktację i cieszymy się z Grzesiem już 4 miesięczną cudowną mleczną drogą.

sierpnia 02, 2017

5 niezwykle popularnych decyzji rodzicielskich, którymi KRZYWDZISZ swoje dziecko (niemowlę)


Rodzicielstwo to trudna sztuka, na którą większość z rodziców nigdy nie była przygotowana. Nawet jeśli w teorii coś tam się wiedziało, to realia zawsze z niezwykłą siłą zderzają się w rzeczywistością. Mówi się, że matka wie najlepiej i nie należy wchodzić w jej kompetencje. Zgodzę się z tym stwierdzeniem jedynie połowicznie: matka ZNA najlepiej swoje dziecko, ponieważ spędza z nim najczęściej w początkowych miesiącach 24 godziny na dobę, jednakże na żadną z matek nie spłynęła magiczna wiedza CO dla dziecka jest zdrowe. I nie chodzi tu konkretnie o JEJ dziecko, ale o każdego małego człowieka, który przychodzi na świat i któremu lekarze, naukowcy, psychologowie i pasjonaci poświęcają życie, by sprawdzać i badać co może mu pomóc, a co zdecydowanie zaszkodzić, nie tylko tu i teraz, ale również w jego dorosłym życiu. I takiej wiedzy niestety plemniki, będące sprawcami poczęcia nie przenoszą. A szkoda... Taką wiedzę gdzieś trzeba zdobyć.

lipca 09, 2017

SLOWLIFE
szybki przepis na udane rodzicielstwo i szczęśliwe dzieciństwo


3 lata temu zaszłam w pierwszą ciążę. Był to najbardziej gorący okres w moim życiu, pędzący w niewyobrażalnie szybkim tempie i jednakowoż wzbijający się na wyżyny ludzkiej wytrzymałości i poziomu stresu. Tak w skrócie można nazwać początki prowadzenia własnej firmy. Prowadziłam ją przez całą ciążę i dopóki Lila nie skończyła 8 miesięcy. Kiedy zamykałam za sobą ten rozdział powiedziałam głośno: NIGDY ku...wa WIĘCEJ! I nie chodzi o prowadzenie firmy, bo w normalnych okolicznościach taki pęd życia jak najbardziej by mi odpowiadał, ale kiedy na horyzoncie pojawia się dziecko zmienia się wszystko. Przekonana byłam, że dam radę, ale po pewnym czasie podjęliśmy jednogłośną małżeńską decyzję, że w taki sposób wychowywać dzieci to my nie chcemy i czas, by choć jedno z nas zwolniło...

czerwca 18, 2017

Jak być wyspaną i uśmiechniętą Matką Polką?
Czyli trochę botakowego macierzyńskiego lukru...


Powiem Wam, że wpadłam po uszy! W to macierzyńskie bagno; do kotła z wywarem codzienności; a może wprost do michy z rodzicielskim lukrem? Po trochu do wszystkiego. Nie da się inaczej... Wiedziałam to, byłam przygotowana, a mimo wszystko zostałam zaskoczona. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło więc inauguracyjnie po jakże spektakularnej (o zgrozo!) przerwie trochę Wam tu dzisiaj posłodzę - miało być na Dzień Matki jak widać po zdjęciu, ale trochę mi się publikacja przedłużyła :) A że Dzień Matki dla Matek Polek jest codziennie zróbmy sobie prezent i udajmy, że nasze życie jest cudowne...

grudnia 28, 2016

Ciąża, roczniak, remont i przeprowadzka
10 SPOSOBÓW jak to przetrwać i nie zwariować...


Odkąd dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży, a ta zaczęła dawać o sobie znać moje życie stało się pasmem torów przeszkód, nieoczekiwanych zwrotów akcji i mniejszych bądź większych przeciwności. Radocha z tego wszystkiego co nas przez te miesiące spotkało pomału zaczyna się pojawiać, bo mamy czas, żeby w ogóle się nad tym zastanawiać. W zasadzie od jakiegoś tygodnia, kiedy to na liście obowiązkowych obowiązków został tylko montaż luster do szafy. Narzekać nie mogę absolutnie, bo wszystko to - no, prawie wszystko... - odbyło się na nasze własne życzenie. Teraz mogę już z czystym sumieniem powiedzieć, że jest dobrze, a ja jestem szczęśliwa! Do pełni spełnienia brakuje mi tylko wrócenia do normalnego roboczego trybu życia, który tym postem chciałabym rozpocząć. A teraz pokrótce opowiem Wam jak kolejne dwie kreski wywróciły moje życie na nowo do góry nogami i w jaki sposób względnie łatwo można sobie z tym poradzić...

listopada 30, 2016

BEZDOMNOŚĆ? Jest bliżej niż Ci się wydaje...


To pierwszy post od prawie dwóch miesięcy. Powodów jest kilka, o których napiszę z pewnością innym razem, jednak można je w skrócie określić jako szeroko, a może wąsko pojęte organizowanie sobie życia: dolegliwości ciążowe, nowe mieszkanie, remont, przeprowadzka, do tego roczny maluch pałętający nam się między dość solidnie zajętymi nogami. To wszystko jednak od paru dni wydaje mi całkowicie absurdalne i pozbawione sensu... Wybieranie mebli, koloru farby, dywanów, lampy, podkładki pod talerz okazało się tak całkowicie nieistotne w obliczu wydarzeń, które cały czas działy się obok mnie, ale dopiero teraz z siłą gromu dotarły w sam środek mojej świadomości. Bo kiedy ja stałam w kolejce do kasy w Ikei z wózkiem, jak się okazuje całkowicie niepotrzebnych przedmiotów, ktoś bardzo mi bliski, będący rodziną, marzył o kawałku dachu nad głową, namiastki poczucia bezpieczeństwa i komfortu, który dla mnie i dla Was jest całkowicie naturalny i oczywisty. Chciał ponownie zacząć normalnie żyć, mieć dom, ciepłą kolację i siłę, by pokonać swoje demony. Chciał żyć, by nie musieć umierać na ulicy...

października 02, 2016

Dlaczego zostałam WEGETARIANKĄ
i jak się to ma do całkowitego zakazu ABORCJI?


Dziś, a bardziej wczoraj, bo niestety nie zdążyłam z publikacją na czas, obchodzimy(liśmy) Międzynarodowy Dzień Wegetarianizmu. Naszła mnie w związku z tym pewna refleksja nad moją decyzją rezygnacji z mięsa oraz długą drogą i walką własnych przekonań, środowiska, w którym żyłam i żyję oraz społecznych przyzwyczajeń. Nie było to łatwe, ale się nie poddawałam i aktualnie znajduję się w miejscu, z którego jestem dumna, ponieważ mimo wszystko udało mi się przetrwać i które w jakiś sposób podziwiam, ponieważ dążyłam do niego nie raz po przysłowiowych trupach, z sobie tylko znanym uporem i jestem w pełni przekonana, że było warto. Jak taka banalna i wydawać by się mogło prosta decyzja jak rezygnacja z jedzenia mięsa może skomplikować człowiekowi życie dowiecie się już za moment...

TOP